Nadzieja dla Granta
Ostatnie 3 lata były niczym z horroru dla Charliego Granta, prześladowanego przez ciągłe kontuzje i komplikacje zdrowotne.
Niezwykle utalentowany wychowanek Celticu, jeszcze podczas ery Gordona Strachana był przymierzany do pierwszego zespołu, jednak wtedy wszystko zaczęło się "sypać". Sam Grant mówi, że był moment w którym zastanawiał się czy kiedykolwiek dane mu będzie reprezentować Celtic na boisku.
- Za mną ciężki okres - mówi.
- Różne myśli przechodziły mi przez głowę i po kolejnych operacjach myślałem >>jestem zdrowy, wrócę na boisko<<. Tak się jednak nie stało.
- Potem wracałem do treningu i po niedługim czasie doznawałem kolejnych urazów. Byłem załamany.
- Były dni, w których zwyczajne chodzenie wydawało się sporą udręką, a podczas treningów na basenie czułem niesamowity ból. Zadawałem sobie pytanie: >>Czy to kiedykolwiek się skończy? Skoro teraz mam takie problemy z poruszaniem się, co będzie za siedem czy osiem lat?<<.
Na szczęście, czarne scenariusze Granta nie spełniły się. Środkowy pomocnik, dzięki swojej determinacji, wrócił do gry i wraz z Marciem Crosasem dyktował warunki gry w środku pola podczas niedawnej wygranej "Celtic XI" 6-0 nad ekipą Falkirk.
- Byłem bardzo podekscytowany. Nie mogłem doczekać się początku meczu. Fajnie było zagrać te 60 minut.
Alan Steczko
Źródło: celticfc.netNastępny meczOstatni mecz
31.07.2010 / 15:00 - Emirates Stadium
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Dundee United | 0 | 0-0 | 0 |
| 2. | St. Johnstone | 0 | 0-0 | 0 |
| 3. | Hibernian | 0 | 0-0 | 0 |
| 4. | Hearts | 0 | 0-0 | 0 |
| 5. | Celtic | 0 | 0-0 | 0 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Efrain Juarez to największa gwiazda sprowadzona do Celticu w letnim okienku transferowym.












Oby nie wkładał nogi za wszelką cenę, bo potem może tego żałować. Mam jednak nadzieję, że będzie dyktował warunki w środku pola, bo taką ma pozycję. Niech go już omijają kontuzje.