Sekciarstwo

Chyba każdy, kto nieco bardziej interesuje się szkockim futbolem i Szkocją w ogóle, przynajmniej raz spotkał się z terminem "sekciarstwo". Przypuszczam, że część z was potrafiłaby lepiej lub gorzej wytłumaczyć to pojęcie, ale jak zdążyłem parę razy zauważyć - definicje "sekciarstwa" są rozmaite i często bardzo się od siebie różnią. O tym czym tak naprawdę jest owo zagadnienie, jaki ma wpływ na życie Szkotów (nie tylko piłkarskie) oraz o podejściu do sprawy kibiców i klubów - przeczytanie właśnie w tym tekście.

SEKCIARSTWO - CO TO JEST?

"Sekciarstwo" to tak naprawdę dosyć niedokładne i - przynajmniej według mnie - niezbyt dobre przełożenie angielskiego "sectarianism". Nasze tłumaczenie kieruje myśli odbiorcy raczej w kierunku tematów czysto religijnych. Nie spotkałem się jeszcze w Polsce z określeniem "sekta" w odniesieniu do grup, stowarzyszeń innych niż o charakterze religijnym, sakralnym, jak również i profetycznym (czyli pośrednio związanych z mistyką). Tak jest u nas - natomiast w języku Synów Albionu, "sectarianism" to pojęcie o wiele głębsze, odnoszące się - oprócz religii - do tożsamości narodowej i aspektów politycznych. Niestety, lingwiści poszli na łatwiznę i Polacy otrzymali tłumaczenie, które jak już napisałem jest zwyczajnie nieodpowiednie i mocno spłyca całą sprawę. Osoba która orientuje się w temacie, jeszcze jakoś je przyjmie, samemu dopowiadając sobie parę rzeczy - ale nowicjusze mogą wyrobić sobie przez to zły pogląd na sprawę i potem nieprzyjemnie się "naciąć". Jest to również dowód na bogactwo języka angielskiego i zarazem jego piękno - to w odpowiedzi na liczne zarzuty, jakoby był on językiem prostym i pozbawionym wspomnianych przymiotów. Cóż - nauczyć się języka "żeby tylko umieć się dogadać" a wbić się w niego głębiej, analizując i odkrywając jego piękno - to różnica. Ale zostawmy to może na inny artykuł. Wracając do tematu: poprawną definicją "sekciarstwa" jest istnienie grup/organizacji/sekt o różnych ideologiach filozoficznych i religijnych, mogących mieć związek z tożsamością narodową i różne problemy z nimi związane. Angole mianem "sectarianism" określają np. rywalizację między irlandzkimi republikanami a szkockimi unionistami w Kaledonii, wydarzenia w Północnej Irlandii, ale i np. XVII-wieczne wojny religijne, rywalizację między katolikami a kościołem prawosławnym oraz konflikty między odłamami Sunnitów i Szyitów w Islamie. My ograniczymy się jednak do obszarów Szkocji oraz Hibernii (Irlandii), jako do najbardziej związanych z naszym klubem i rywalem zza płotu. W końcu jest to strona Celticpoland.com, a nie czasopismo "Mówią wieki" ;)

SYTUACJA W GLASGOW

Jak wiadomo, Glasgow kibicowsko jest podzielone między Rangers i Celtic. Kluby Patrick Thistle oraz Queen's Park należy uważać za odpowiedniki naszego Hutnika Nowa Huta, ponieważ podobnie jak panowie z HKS-u, trzymają się oni jednej dzielnicy i w ostatecznym rozrachunku przegrywają rywalizację z silniejszymi kolegami. Natomiast jeśli chodzi o Old Firm, pozwolę sobie zacząć przedstawienie całej sprawy od naszego Celticu. Jak wiadomo, The Bhoys zostali założeni przez imigrantów z Irlandii, którzy masowo przybywali do właśnie m.in. Szkocji podczas Wielkiego Głodu w Irlandii (1845 - 1849). Docierając na północ Wysp Brytyjskich, utworzyli nad wyraz liczną kolonię - dokładne szacunki są niemożliwe, ale ponieważ przyjmuje się, iż w ciągu pięciu lat z Irlandii wyjechał milion osób - w Glasgow raczej nie osiedliło się ich tylko kilkaset, ale nawet kilka tysięcy. Ciężko powiedzieć, jak na tabun przyjezdnych zareagowali rodowici nosiciele kiltów - możliwe że to właśnie wtedy narodziła się (w niektórych kręgach) niechęć do Irlandczyków, którzy stanowiąc tanią siłę roboczą, szybko znaleźli pracę w silnie uprzemysłowionym Glasgow - pozbawiając jej zarazem Szkotów. W tamtych czasach każdy "normalny" przemysłowiec, zamiast płacić małe pieniądze Szkotom, wolał bowiem dawać jeszcze mniejsze Irlandczykom. Niektórzy uważają, że to właśnie w tamtym okresie narodziła się popularna m.in. wśród kibiców Glasgow Rangers szanta "The famine is over, why don't you go home?"



Dla tych, co na angielskim grają na komórce i jadą później na ściągach szybkie tłumaczenie - "Głód się skończył, dlaczego nie wrócicie do domu?". Jest to jeden z najwyrazistszych przykładów na "sekciarstwo" w Glasgow. Warto wiedzieć, że wśród kibiców Rangers oraz chociażby Hearts funkcjonuje nieco zmieniona wersja owej przyśpiewki - "Aiden McGeady, why don't you go home?". Nasz Aiden, mając bowiem do wyboru grę w reprezentacjach Irlandii i Szkocji wybrał tę pierwszą - narażając się tym samym co niektórym mieszkańcom Kaledonii. Wracając jednak do irlandzkich imigrantów - rosnąca niechęć Szkotów (powtarzam po raz kolejny: tylko niektórych) spowodowała nawet powstanie określenia "Like an irish" - "Jak Irlandczyk". Określeniem tym nazywa się przeważnie typów, którzy raczej nie uchodzą za chodzące encyklopedie i są generalnie wąscy w uszach. A mówiąc prościej - skończonych tumanów i ciemniaków. Prawdopodobnie irlandzcy chłopi, którzy cale życie spędzili na polu nie wytrzymali konfrontacji intelektualnej z co niektórymi Szkotami - ale jak było naprawdę, nie dowiemy się nigdy. Tak czy owak, przybysze z wysp Hibernii zagospodarowali się po pewnym czasie w nowym miejscu, w dużej mierze zasilając niestety dzielnice biedoty i podmiejskie slumsy. Wysoka przestępczość w tamtych rejonach, kradzieże oraz akty wandalizmu (specjalność Irlandczyków - określenie "Hooligans" wzięło się od gangu pana o nazwisku "Hooligan", pochodzącego wiadomo skąd) nie dodawały im szacunku wśród społeczności brytyjskiej, jeszcze bardziej potęgując nienawiść i powodując pierwsze rozruchy przeciwko imigrantom. Klub piłkarski Celtic, został założony przez znanego nam Brata Walfrida właśnie w celu zwalczania biedy w najgorszych dzielnicach miasta. Nazwa nie była (i nie jest) przypadkowa - od początku miał on silne irlandzkie korzenie, których klub nie wypiera się do dziś - na oficjalnej stronie internetowej możemy znaleźć newsy upamiętniające ofiary "Great Famine in Ireland" oraz deklaracje, iż Celtic jest "mostem, łączącym kultury irlandzką i szkocką". Wiele osób sądzi, iż hymnem naszego klubu jest "You'll never walk alone" - a w rzeczywistości jest to "The Soldier's Song", który jest jednocześnie hymnem Irlandii.

celtic - ireland

Rywalizacja z lokalnym przeciwnikiem - Glasgow Rangers, zaostrzyła się do niespotykanych wcześniej rozmiarów po odzyskaniu przez Irlandię niepodległości. Rangersi, od początku będąc związani z koroną brytyjską, byli zdecydowanie przeciwni rozpadowi Imperium - w przeciwieństwie do kibiców naszego klubu, którzy gorąco dopingowali rozwój wydarzeń na sąsiedniej wyspie. Temat podchwycili również szkoccy przeciwnicy brytyjskiego panowania - szybko "skumali się" oni z Irlandczykami, tworząc opozycję dla rządów królowej i coraz głośniej domagając się niepodległości Szkocji. Atmosferę podgrzewała również kwestia Irlandii Północnej - kraju, który w 1921 roku zdecydował się pozostać we Wspólnocie Brytyjskiej. Teoretycznie większość stanowili tam szkoccy i angielscy protestanci, nie chcący mieszkać w katolickiej Irlandii, ale jak się okazało - odsetek irlandzkich katolików był tak znaczny, że zaowocował powstaniem organizacji IRA (Irish Republican Army), walczącej o zjednoczenie Irlandii pod hegemonią republikanów, a następnie, w odpowiedzi rojalistów - grupy UVF (Ulster Volunteer Force), walczącej z bojówkami IRA i m.in. dokonującą zamachów na katolickie kościoły. Kibice w Glasgow odpowiednio zareagowali na ów podział - na stadionie Ibrox, na trybunie VIP często można było spotkać przywódców UVF, pozdrawianych przez kibiców Rangers, natomiast fani Celtiku...



(Na filmie nagrywanym zapewne pralką "Frania" fani Celticu śpiewają popularną szantę klubową - "UP THE IRA")

Podteksty nacjonalistyczne w Glasgow są bardzo silne - o wiele większe niż w Edynburgu, gdzie rywalizacja ma raczej charakter czysto "sportowy". Tymczasem w Glasgow, jeszcze do niedawna na porządku dziennym były ofiary śmiertelne. Oba kluby, widząc powagę sytuacji postanowiły zjednoczyć swe siły, aby maksymalnie złagodzić skutki "sekciarstwa". Powstał wtedy "Old Firm Alliance" - organizacja, która ma za zadanie "edukować" i uspokajać nastroje wśród kibiców obu klubów. Odcięto się również od powiązań z najbardziej radykalnymi organizacjami. Założono również niezależną fundację "Nil by Mouth", a klub Rangers F.C podjął antysekciarską politykę "Follow with Pride". Znacznie zaostrzono kary za ksenofobiczne szanty i transparenty - ale i tak zdarzają się przypadki bojkotowania świąt narodowych, jak dnia Świętego Patryka przez kibiców Rangers, oraz niemal wszystkiego, co ma związek z „union izmem” przez fanów Celticu.

Nie bez znaczenia jest również podtekst religijny - Celtic to klub o tradycjach katolickich (jak cała Irlandia), natomiast fani Rangers opowiadają się raczej za czysto szkockim protestantyzmem. Obecnie ten podział nie ma jednak większego znaczenia - jak napisałem w tekście o ruchu hooligans, plan nazwania "mobsów" Celticu "Roman Catholic Service" nie wypalił, ponieważ połowa "chętnych" była...protestantami!

Miejmy nadzieję, że oba kluby nie zapomną o swoich tradycjach - ale życzymy jednak większej rozwagi we wzajemnej rywalizacji!

Jakub HEŁKA – True Celt

St. Johnstone

06.05.2017
godz. 16:00
Pierwszy zespół - Ladbrokes Premiership
Celtic Park

Rangers 1:5

29.04.2017
godz. 13:00
Pierwszy zespół - Ladbrokes Premiership
Ibrox

1 Celtic 33 87-22 91
2 Aberdeen 33 63-28 67
3 Rangers 33 48-34 58
4 St. Johnstone 33 44-40 49
5 Hearts 33 51-43 45
Celtic vs. St. Johnstone 06.05.2017; 16:00
Aberdeen vs. Celtic 12.05.2017; 20:45
Partick Thistle vs. Celtic 18.05.2017; 20:45
Celtic vs. Hearts 21.05.2017; 13:30

Czy Celtic przegra w tym sezonie mecz w lidze?

Nie:
56%
Tak:
44%
Głosowano: 16 razy
Stroje piłkarskie Celtic

Jeśli widzisz braki lub uważasz, że możesz wnieść do tematu coś ciekawego, skontaktuj się z nami!