Ultrasi Aberdeen


Czytając poprzedni artykuł, poświęcony naszej Green Brigade, wielu z was odniosło zapewne wrażenie, że to właśnie ultrasi Celticu byli i są najlepszą ekipą tego typu w Szkocji. Częściowo przyznam wam rację. W tej chwili w kraju (pod względem Ultras) z Celtikiem rzeczywiście mało kto może się równać. Jednak jeszcze parę lat temu, nawet osoby mało interesujące się szkocką sceną, za najlepszą jednogłośnie uznałyby na ekipę Aberdeen - kryjącą się pod nazwą Red Ultras.

 

Red Ultras - początki

Początki ruchu ultras w Aberdeen sięgają roku 1999. Wtedy to grupka zapaleńców z organizacji "Westhill Reds" postanowiła - będąc pod wrażeniem grup ultras z innych krajów - założyć własną ekipę, zajmującą się dopingiem z prawdziwego zdarzenia. Wtedy to powstał słynny banner Red Ultras - wśród kibiców niemal już legendarny, wywieszany zresztą regularnie do dziś.

 

red army1

 

Grupa szybko rozwijała się, a z biegiem czasu przyłączało się do niej coraz więcej członków i w efekcie powstała ekipa na naprawdę wysokim - jak na standardy szkockie - poziomie. Zdarzały się niestety i problemy - policja i stewardzi (podobnie jak w całej Wielkiej Brytanii) nie podchodzili zbyt przychylnie do grup ultras. Zdarzały się przypadki zakazów wywieszania transparentu i dwukrotnie go skonfiskowano. Jednak dzięki samozaparciu i uporowi fanów Aberdeen, a także pomocy samego klubu (warto o tym wiedzieć - to naprawdę rzadki przypadek, zwłaszcza na Wyspach!) grupie udało się przetrwać trudny okres, a z całego konfliktu wyjść "z tarczą".

 

 

(powyżej : Ultrasi Aberdeen na meczu z Celtikiem)


Red Ultras działała na Sektorze Y (odpowiednik naszego Sector 111), na trybunie im. Richarda "Dicka" Donalda, słynnego managera "The Dons"

2002 - wyjazd na Herthę

Przełomowy w historii Red Ultras był rok 2002. Wtedy to, dzięki dobrym wynikom swoich piłkarzy, ultrasi z Aberdeen mieli okazję zaprezentować swój doping i oprawy na scenie międzynarodowej. Pierwszym poważnym sprawdzianem był wyjazdowy mecz z niemiecką Herthą Berlin. Dla wielu kibiców spoza Wysp był to lekki szok. Wszyscy spodziewali sie ujrzeć grzecznie siedzących kibiców, którzy od czasu do czasu poklaszczą i może parę razy coś zaśpiewają. Tymczasem do stolicy Niemiec zawitała ekipa z prawdziwego zdarzenia, nie odstająca zbytnio od reszty ultrasów "z kontynentu".

 

red army3

 

(powyżej : kibice Aberdeen na stadionie Herthy)

Red Ultras zaprezentowało w Berlinie bardzo dobry doping, ze sporą ilością flag, oraz - co jest rzadkością wśród ekip z Wysp - masę pirotechniki. Rozsławiło to fanów Aberdeen na całą Europę i ugruntowało ich pozycję najlepszych ultrasów na Wyspach Brytyjskich.

2007 - ....i na Atletico

Innym znanym wyjazdem Red Ultras, był ten do Madrytu, w trakcie świetnej serii Aberdeen w pucharze UEFA. Ultrasi ze Szkocji po raz kolejny pokazali swoją klasę, stwarzając doping na najwyższym poziomie.

 

 

Do sporego zamieszania doszło jednak tuż po meczu. Nocą, w stolicy Hiszpanii wybuchły liczne awantury. Do dziś nie wiadomo kto je sprowokował. Przeważają jednak głosy, iż to fani Atletico zaatakowali pierwsi. Ultrasi Aberdeen odpłacili jednak rywalom pięknym za nadobne i pokazali całemu światu, że w razie potrzeby stawią czoła każdej ekipie.

 

 

(Powyżej: "mała" awantura w Madrycie z udziałem przez fanów Aberdeen i Atletico)

Stand Free!


Celtic ma swoje "Hail!", Glasgow Rangers - "Follow Follow!", natomiast charakterystycznym okrzykiem fanów "The Dons" jest „Stand Free”. Jest to również tytuł popularnej wśród kibiców Aberdeen pieśni. Co ciekawe, w uznaniu dla kibiców, zarząd drużyny włączył ją do oficjalnej listy pieśni klubowych.

 

red army2

 

Przyjaciele i wrogowie


Najważniejszymi przyjaciółmi Red Ultras jest ekipa portugalskiej Boavisty Porto - Panteras 1984

Negras.

red army5

 

Dość niepewne źródła mówią również o przyjaźni Aberdeen z Tottenhamem Hotspur. Na stronach ultrasów Red Ultras brak jednak jakichkolwiek informacji na ten temat, próżno szukać również zdjęć bannerów "Kogutów" na stadionie Pittodrie.

Do największych rywali Red Ultras zalicza m.in drużyny z Glasgow – Celtic, oraz w szczególności Rangers. Wtedy też kibice z Aberdeen mobilizują się najbardziej. Na pewien mecz z The Bhoys przygotowali oprawę złożoną z aż sześciu tysięcy flag! Oprócz tego, Red Ultras utrzymują wrogie kontakty z innymi szkockimi ekipami - Hibernianem, Hearts, Airdrie Utd i Falkirk.



red army6

 

(Powyżej: 6000 flag na meczu z Celtikiem)

Red Ultras a polityka


Choć trudno w to uwierzyć, Red Ultras jest grupą całkowicie apolityczną. Liczne podejrzenia o związki z lewicą, okazują się fałszywe. Większość osób sądzi bowiem, iż ultrasi posiadają flagę, na której widnieje Che Guevara. Tymczasem jest to Willie Miller, były gracz "The Dons" i prawdziwa legenda tego klubu. Ultrasi tak umiejętnie wystylizowali go na Che, że wiele osób dało się nabrać i w efekcie w świat poszła wieść o wręcz komunistycznych poglądach Red Ultras. Niektórzy rozpowszechniają również plotki, jakoby nazwa grupy wzięła się od nazwy armii Związku Radzieckiego. Ultrasi zdecydowanie dementują jednak te pogłoski, zapewniając, że ma ona związek tylko i wyłącznie z barwami klubowymi.

red army7

 

(Powyżej : Słynna już flaga, przedstawiającego Williego "Che" Millera)

Warto też podkreślić, że Red Ultras, podobnie jak np. Green Brigade, aktywnie walczy z polityką „modern football”.

2010 - Upadek i reaktywacja

W styczniu 2010 roku Szkocję obiegła sensacyjna wiadomość - otóż najstarsza grupa ultras w tym kraju rozpadła się! Na oficjalnej stronie kibiców wydano specjalne oświadczenie, ale nie wspomniano nic o przyczynach zakończenia działalności. Spekuluje się jednak, że coraz silniejsze ataki medialne (o których jeszcze napiszemy) oraz rosnące restrykcje przynoszące spore kary finansowe uniemożliwiły sprawne działanie Red Ultras. Po pewnym czasie ultrasi zdołali się odrodzić i obecnie wciąż stanowią jedną z najsilniejszych grup w Szkocji.

Red Ultras w mediach

Nie można mieć wszystkiego - chciałoby się rzec. Pomimo dobrych stosunków z zarządem klubu, kibice z Aberdeen byli ulubionym tematem mediów. Regularnie przypinano im łatkę faszystów, wytykano najdrobniejsze awantury, a także oskarżano o stwarzanie niebezpieczeństwa na stadionach. Chodziło głównie o race. Pewnego razu, po meczu z Sigmą Ołomuniec, brytyjscy dziennikarze całkowicie pominęli temat meczu (mimo tęgiego lania, jakie sprawili Szkotom Czesi), a skupili się na dwóch racach odpalonych przez ultrasów z Aberdeen. Szczytem głupoty był jednak artykuł w "The Mirror". Pewnego razu, imć Rey Hepburn ostro zaatakował w nim kibiców Aberdeen. O co poszło? Ano o tę oprawę:



red army8

 

Pan Hepburn stwierdził, że flaga Red Ultras.. zniszczyła dobre widowisko i przeszkadzała w oglądaniu meczu. Mało tego - sformułował przepiękny sylogizm, głoszący iż „od flag bardzo blisko do noży - więc trzeba tego typu sprawy jak najszybciej zakazać”. Cóż - skomentujcie to sami.

 

My zaś życzymy odrodzonemu Red Ultras powodzenia w dalszej działalności!

Stand Free!!

Jakub "TrueCelt" Hełka

BW Linz

28.06.2017
godz. 16:00
Pierwszy zespół - Mecze towarzyskie

2:1 Aberdeen

27.05.2017
godz. 16:00
Pierwszy zespół - Puchar Szkocji
Hampden Park

1 Celtic 38 106-25 106
2 Aberdeen 38 74-35 76
3 Rangers 38 56-44 67
4 St. Johnstone 38 50-44 58
5 Hearts 38 55-52 46
BW Linz vs. Celtic 28.06.2017; 16:00
Rapid Wiedeń vs. Celtic 01.07.2017; 16:00
Slavia Praga vs. Celtic 04.07.2017; 16:00
Shamrock Rovers vs. Celtic 08.07.2017; 16:00

Czy Celtic awansuje w sezonie 2017/18 do fazy grupowej LM?

Tak:
100%
Nie:
0%
Głosowano: 9 razy
Stroje piłkarskie Celtic

kup tanią kamagrę lub viagrę na Cialisnajtaniej.pl

Jeśli widzisz braki lub uważasz, że możesz wnieść do tematu coś ciekawego, skontaktuj się z nami!